Co wydarzyło się w tym mieszkaniu?

Mieszkańcy przestali używać piecyka i wezwali służby, które zabezpieczyły miejsce i zamknęły gaz. Przyjechałem później, dlatego mogłem sprawdzić zabezpieczenia i ciąg tylko w warunkach kontroli. Ciągu z chwili alarmu nie dało się odtworzyć: pogoda i wiatr mogły być już inne.

Nie rób takiej próby samodzielnie. Po alarmie nie uruchamiaj piecyka „na chwilę”, żeby sprawdzić, czy czujnik znów zawyje.

Upał nie był jedynym problemem

Na zewnątrz było ponad 35°C. Przy takim upale naturalny ciąg kominowy może osłabnąć, a nawet chwilowo się odwrócić. To możliwe wyjaśnienie zdarzenia, nie wynik pomiaru z chwili alarmu.

Kominiarze znaleźli natomiast tworzące się gniazdo kawek. Po jego usunięciu piecyk uruchomiono w kontrolowanych warunkach; wtedy ciąg był prawidłowy. Gdyby ptaki dokończyły gniazdo, kanał mógłby zostać całkowicie zablokowany.

Oczyściłem też piecyk, aby poprawić spalanie. Nie rozwiązałoby to jednak problemu w kominie.

Alarm nie zawsze oznacza awarię piecyka. Przyczyną mogą być również pogoda, brak dopływu powietrza albo problem z kominem. Czujnik ostrzega, że w danej chwili powstało zagrożenie.

Samo urządzenie gazowe nie jest powodem do ciągłego lęku. Gaz jest częścią codzienności w milionach polskich gospodarstw domowych. Ważne, żeby pamiętać o urządzeniu: zapewnić dopływ powietrza, wykonywać coroczną kontrolę instalacji gazowej oraz przewodów kominowych, a piecyk regularnie serwisować zgodnie z instrukcją producenta. Sprawny czujnik czadu jest dodatkową warstwą ostrzegania.

Alarm ucichł. Czy można włączyć piecyk?

Nie, dopóki urządzenie, komin i wentylacja nie zostaną sprawdzone. Serwisant sprawdza piecyk i zabezpieczenia, a kominiarz komin oraz wentylację.

Sprawdzenie piecyka po alarmie